Ja w partnerstwie

Partnerstwo - lustro

Prawdziwe partnerstwo opiera się na czuciu się wolnym i dawaniu wolności partnerowi.
To, co ogranicza ludzi w czuciu się wolnym i dawaniu wolności są nasze nieskomunikowane zranienia. A czym są nieskomunikowane zranienia? Każdy człowiek na Ziemi doświadcza odcięcia od miłości, to znaczy czuje uczucia, w których się ocenia.
Jeśli na przykład w dzieciństwie rodzice nie zwracali na niego uwagi i czuł się odrzucony i bez wartości i się w tym ocenił to od tego momentu brak uwagi uważa za wyraz “niekochania go”.
A ponieważ żeby móc siebie kochać potrzebujemy uświadomić sobie w czym siebie nie kochamy, to dopóki tego nie zrobimy przyciągamy partnera, którego potrzebujemy, a nie takiego jakiego chcemy.
Potrzebujemy, to znaczy, że on nam pokazuje w czym siebie nie kochamy. I tu mamy kilka wzorców postępowań:
idziemy za prawdą i uczuciami, czyli co to dla mnie oznacza, że partner nie poświęca mi tyle uwagi ile bym chciał, albo idziemy za iluzjami rozumu
mamy pretensje do partnera,
próbujemy go dostosować do siebie,
wchodzimy w poczucie winy, że coś z nami jest nie tak, skoro nie mamy tej uwagi
lub inne.
Jeśli tego nie przetransformujesz – to znaczy nie zobaczysz siebie w relacji z tym człowiekiem to:
albo masz poczucie męki w byciu z nim,
albo jeśli odchodzisz to kolejny partner nadal jest z poziomu potrzebuję, a nie chcę i nadal doświadczasz tego samego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *