Dobro, czy istnieje? Jak powstaje?

dobro, szczęście, miłośćDobro, czy istnieje?

Co sprawia, że ludzki rozum wymyślił dobro?
Bo dobro nie istnieje. Istnieje miłość.

To skąd się bierze potrzeba dobra? Żeby zobaczyć mechanizm tworzenia iluzji dobra możesz zadać sobie następujące pytania:

– Przede wszystkim zdefiniuj bardzo konkretnie, jakich ludzi uważasz za dobrych?
– Gdyby tylko tacy ludzie Cię otaczali, to czego wtedy unikasz? Co wtedy zyskujesz?
– Jeśli działasz z poziomu : jestem dobrym/przyzwoitym człowiekiem wg definicji z pytania powyżej – to co wtedy uzyskują inni dzięki temu, ze Ty jesteś dobrym człowiekiem?
– A co Ty uzyskujesz, jak jesteś dobrym człowiekiem? Co spodziewasz się otrzymać od innych?

Jeśli zrobisz to ćwiczenie w szczerości ze sobą to rezultat może Cię zaskoczyć.

Powodzenia!

Dobro, czy istnieje?

dobro, miłośćDobro, czy istnieje?

Dobro nie istnieje, jest iluzją wymyśloną przez ludzki rozum.

Istnieje miłość.

Miłość kocha takie, jakie jest. Ocena oddziela nas od miłości, więc kiedy sami się oceniamy, lub jesteśmy oceniani przez innych czujemy się niekochani.
Na Ziemi jest cała gama uczuć i na przykład możemy się czuć odrzuceni, bez wartości, bezsilni, bezradni, czy zniewoleni. W momencie, kiedy nie kochamy siebie w tych uczuciach, oceniamy się w nich możemy wejść w chęć sprawienia, żeby się tak nie czuć. I zaczyna się tworzenie zasad, na których opiera się dobro: “uważaj co mówisz, bo możesz kogoś zranić”, “nie możesz odejść od partnera”, “musisz dbać o innych”, “musisz stawiać innych na pierwszym miejscu”, “nie możesz być egoistą”, “musisz myśleć o innych” itp.

A tak naprawdę dobro w postaci zasad wymienionych powyżej to czyste zniewolenie drugiego człowieka. Oznacza, że inni mają się stosować do zasad stworzonych wyłącznie po to, żeby człowiek, który w nie wierzy żył w iluzji, że w ten sposób nie doświadcza uczuć typu odrzucenie, bezradność, czy bezsilność.

Dlaczego to jest iluzja, że ich nie doświadcza? Uczucia pojawiają się automatycznie w sytuacji, która je wywołuje. NIE MOŻNA UNIKNĄĆ uczuć typu odrzucenie, zniewolenie, bezradność.
Natomiast można
– udawać, że ich nie ma
– zużywać na darmo energię, by kontrolować rzeczywistość, żeby się nie pojawiły
– odmawiać sobie prawa by je czuć
– obwiniać innych, za to, że je się czuje
Miłość akceptuje takie jakie jest, więc również WSZYSTKIE uczucia, takie jak odrzucenie i bezsilność też.

Człowiek też może siebie takiego akceptować, ale może też wybrać brak miłości i odrzucać samego siebie, jak czuje się na przykład odrzucony, przy okazji zniewalając innych oczekiwaniami typu: musisz być dobrym człowiekiem, bo dobry człowiek nie rani moich uczuć.