Jak sobie radzić z toksycznymi osobami?

Jak sobie radzić z toksycznymi osobami?

I to pytanie było podchwytliwe, bo NIE MA toksycznych osób. Dlatego, że żaden człowiek nie ma sobie mocy tworzenia czegoś w drugim człowieku.

Jeśli w obecności drugiego człowieka ktoś czuje się 

  • źle
  • zaczyna się denerwować 
  • zaczyna się złościć
  • wchodzi w rezygnację lub poczucie bezsensu
  • myśli, żeby uciec
  • zaczyna się denerwować na tę osobę
  • wysyła tej osobie miłość
  • spada mu wibracja
  • inne, indywidualne

to nie oznacza, że ta osoba jest toksyczna, to jedynie oznacza, że ta osoba pokazuje to, co ktoś JUŻ MA W SOBIE. Coś czego jeszcze sobie nie uświadomił.

Dlatego jeśli ktoś wierzy, że istnieją toksyczne osoby to oznacza, że ucieka od samoświadomości.

Wszystkie rzeczy wymienione w podpunktach wyżej pokazują, że kontakt z tą osobą uruchamia lęk i uczucia, które za nim stoją. “Toksyczna osoba” jest błogosławieństwem, bo pokazuje jakiego ten ktoś siebie NIE KOCHA. 

Bo tym jest lęk, który może zamienić się w emocje. Lęk to sytuacje, w których ktoś siebie nie kocha, odrzuca, nie chce taki być.

A ponieważ miłość akceptuje takie jakie jest, więc jeśli ktoś ucieka od swojego lęku i sytuacji, które wprowadzają emocje czy niepokój, wtedy ucieka od możliwości pokochania siebie. Ucieka wtedy od swojego serca. A jak daleko możesz uciec od swojego serca?

Każdy ma wybór: albo wierzy rozumowi w istnienie toksycznych osób, albo wie, że ta osoba pokazuje mu jego wnętrze.

A jak Ty wybierasz?

Dzień otwarty – Żyję bo lubię

żyję bo lubięZapraszam serdecznie na dzień otwarty pod hasłem „Żyję bo lubię”.
Będzie magiczna kawa w przepięknym domu, który kocha mieszkać ludzi.

 

Żyję bo lubię dla każdego znaczy co innego.
W tej edycji pokażemy temat partnerstwa, męskości i kobiecości.

Żeby móc żyć potrzebujesz ciała, które będzie Cię wspierać. Zajmiemy się też tematyką budowania partnerstwa z własnym ciałem.

Grafik dnia otwartego:

12.00-12.30 Przywitanie magiczną kawą

12.30-13.30 Seminarium „Prawdziwe partnerstwo, co zrobić by je mieć”

14.00-14.45 Seminarium „Postrzeganie świata z pierwiastka męskiego”.

15.00-15.45 Seminarium „Kobiecość współczesna”

16.00-16.45 Seminarium „Moc ciała i ducha”

17.00-18.00 Networking

Spotkasz ciekawych ludzi, którzy sami żyją bo lubią i wspierają innych, by też mogli. Będziemy odpowiadać na pytania i te łatwe i te trudne na temat życia, świadomości, partnerstwa, kobiecości, męskości, ciała.

Przyjedź i zobacz, że można żyć tak, jak lubisz.

Termin: 15.08.2020 12.00-18.00
Cena: bezpłatnie
Miejsce: Kuracyjna 43, Borzymy. Dojazd samochodem lub kolejką do Urli (stacja w odległości 15-20 minutowego spaceru).

Po seminarium możesz pójść na spacer w przepięknej okolicy.

Zapraszamy.

Dodatkowe pytania i rezerwacja miejsca mailowo: agnieszka.janczewska@swiadome-zycie.com lub na messengerze.

Dialog wewnętrzny

ból, miłość, cierpienie, serceDlaczego ludzie nie potrafią rozmawiać ze samym sobą o swoim bólu?

Na Ziemi ból jest gwarantowany, cierpienie jest opcjonalne.

Co to znaczy?

Jedynym cierpieniem na Ziemi jest uwierzenie w przekonanie, które tworzy się w naszym rozumie. Cierpieniem jest moment, kiedy ktoś uwierzy, że np.

  • jest beznadziejny/do niczego/nieudacznik itp.
  • nic dobrego go już w życiu nie spotka/nigdy nie będzie szczęśliwy;
  • nikt go nigdy nie pokocha;
  • życie jest tylko udręką 
  • inne.

Takie myślenie sprawia ból, który można porównać do noszenia włosienicy. I ważne jest to, że to my sami ją sobie zakładamy.

Jak wyjść z cierpienia?

Wychodzimy z cierpienia jeśli uświadomimy sobie nasz prawdziwy ból. 

Jaki? 

Ból związany z uczuciami, od których nie ucieknie ŻADEN człowiek, ale też ból na który nasze serce jest przygotowane. Wystarczy pozwolić mu ten ból poczuć, a ono je uniesie i nas razem z nim. Najtrudniejsze jest otworzyć się na to by poczuć ten ból.

Ból uczucia bezradności, czyli kiedy chcesz a nic nie możesz zrobić.

Ból uczucia bezsilności, kiedy czujesz, że nie dajesz rady.

Ból uczucia zniewolenia, kiedy czujesz, że nie masz ruchu.

inne uczucia.

Nasze serca są absolutnie przygotowane na ten ból, na ból trudnych uczuć, tylko ludzie nie pozwalają mu je czuć. Dlatego pierwszym krokiem z wyjścia z cierpienia, pierwszym krokiem w kierunku życia, w którym masz wszystko czego pragniesz, tym pierwszym krokiem jest otworzyć się na dialog z samym sobą o swoim bólu. I tak, jak każdy człowiek ma mechanizmy w ciele, o których nie musi myśleć, bo one wiedzą co mają robić i kiedy. Tak samo otworzenie się na dialog i chęć pójścia do prawdziwego bólu uruchamia mechanizmy, które otwierają serce i reszta toczy się sama. Boli, ale potem jest spokój wynikający z dotarcia do miłości, którą mamy w sercu.

Serce uniesie każdy ból i Ciebie razem z nim przez najtrudniejszy czas, jeśli dasz mu szansę.

Dlaczego ludzie nie słuchają o czyimś bólu?

ból, bezrandość, bezsilność, miłośćDlaczego ludzie nie potrafią słuchać o czyimś bólu?

Jest to niezwykle smutne, że w dzisiejszych czasach w cywilizacji zachodniej mało kto umie rozmawiać o swoim bólu, a jeszcze mniej osób umie o nim słuchać.

A co sprawia, że trudno jest słuchać o czyimś bólu.

  • każdy człowiek jest indywidualnością i to co boli jednego człowieka niekoniecznie jest postrzegane, jako ból dla drugiej osoby. Wtedy z powodu braku zrozumienia ból tej osoby może być bagatelizowany, a nawet wręcz wyśmiany. Podstawą bliskości z drugim człowiekiem jest brak oceny, można czuć bliskość z drugim człowiekiem, nawet jeśli go nie rozumie. Można tę sytuację zobrazować sytuacją, kiedy dziecko traci ukochaną zabawkę, a rodzić mówi “czego płaczesz, kupię Ci nową” lub “czego płaczesz, to tylko głupia lalka”. Pochylenie się nad bólem drugiej istoty oznacza bliskość i wpółodczuwanie. Nie chodzi o litowanie się nad nim, jedynie zrozumienie, że w tym momencie jest w bólu.
  • ból drugiej osoby uruchamia w nas nasz schowany ból. Wtedy można usłyszeć: “nie mów mi o tym, nie chcę tego słuchać” lub “weź się w garść/nie mazgaj się”.
  • ból drugiej osoby jest postrzegany jako nieadekwatny do sytuacji, wtedy osoba natychmiast wyciąga osobę z jego bólu. Np. “on nie był Ciebie wart”, “na pewno znajdziesz nową pracę, przecież jesteś specjalistą” i w ten sposób nie pozwala się tej osobie przeżyć jej bólu do końca. 

To jest tylko kilka przykładów, powodów jest tyle ile osób. 

Ból jest częścią doświadczania siebie na Ziemi, ale jeśli go rozumiesz i dajesz sobie prawo go wyrazić wtedy on mija i już nigdy nie wraca. Kiedy nie rozumiesz swojego bólu i od niego uciekasz, a inni Ci w tym pomagają to tracisz szansę na życie na Ziemi w miłości do siebie.

Każdy człowiek ma jakiś talent. Mój objawił się późno i jest nim właśnie umiejętność współodczuwania bez oceny, diagnozowania, rozumienia i prowadzenia do rozpuszczenia bólu drugiej osoby. Każdą traumę można przetransformować w miłość, potrzebna jest wiedza jak to zrobić.

Zarówno unikanie bólu, jak i niemożność wyjścia w bólu są oznakami braku bliskości z samym sobą. Nie musi tak być. 

Dlaczego ludzie nie mówią o swoim bólu?

ból, bezrandość, bezsilność, miłośćDlaczego ludzie nie potrafią mówić o swoim bólu?

Jest to niezwykle smutne, że w dzisiejszych czasach w cywilizacji zachodniej mało kto umie rozmawiać o swoim bólu, a jeszcze mniej osób umie o nim słuchać.

W momencie, kiedy ktoś doświadcza bólu ucieka od niego. Nie potrafi o nim ze sobą rozmawiać. 

A w co ucieka?

  • poczucie żalu, które może zamienić się w użalanie nad sobą
  • wyciąganie się z bólu za uszy – nie mazgaj się, nie rozklejaj itp.
  • udawanie, że to nie boli – np. skoro nic nie mogę zrobić, to nie będę się tym zajmował. Co w ekstremum może zamienić się w przekonanie, że lepiej nie chcieć niż nie dostać, albo że lepiej nie mieć niż stracić. A jeśli w to wierzymy tracimy znacznie, znacznie więcej
  • bagatelizowanie problemu i szukanie pozytywu w negatywie
  • uciekanie od własnych myśli w alkohol, seks, sport, czy telefon do przyjaciółki
  • wyzywanie się od beznadziejnych lub nieudaczników w przekonaniu, że lepiej się ciąć żyletką niż uświadomić sobie swój ból
  • agresję w stosunku do innych lub siebie
  • inne

Ból na Ziemi jest gwarantowany, cierpienie jest opcjonalne. Do miłości i spokoju docieramy na Ziemi poprzez ból i jego akceptację. Ucieczka od niego sprawia jedynie, że zużywamy czas i energię na frustrację, stres, złość, agresję, poczucie żalu, narzekanie, rezygnację i utratę zaufania, że życie przyniesie nam to, czego chcemy.

A czym jest ból?

Ból jest uczuciem z koszyczka, w którym jest bezradność, bezsilność, zniewolenie, odrzucenie, zagrożenie, brak zaufania do siebie czy smutek. One nie są złe dlatego, że bolą. Wyrażają człowieka w tym, że np. chce teraz coś zrobić, a nie ma możliwości. Chodzi o to, żeby to sobie powiedzieć i uświadomić, że to boli. Akceptacja każdego uczucia prowadzi do miłości, ucieczka i tłumienie uczuć prowadzi do życia powierzchownego i czasem pełnego strachu, a nawet do depresji i rezygnacji z siebie i życia.

Tu wybór należy do każdego człowieka. Czy wybierze krótki ból, czy długoterminowe życie w więzieniu przekonań.

Kurs Partnerstwo oczami miłości

partnerstwo, miłość, szczęścieKurs Partnerstwo oczami miłości

Zdalny kurs, dzięki któremu poprzez codzienną praktykę możesz zbudować prawdziwe partnerstwo w Twoim życiu. Kurs jest zarówno dla singli, jak i dla osób, które są już w związku.

Partnerstwo, które będzie oparte na bliskości, bez poczucia utraty wolności. 

Partnerstwo, które będzie oparte na świadomych wyborach, bez poczucia wyrzeczeń.

Co da Ci ten kurs?

  • niesamowite wglądy w siebie;
  • możesz robić ćwiczenia w swoim tempie;
  • poprzez małe kroki idziesz szybciej “do przodu”;
  • od razu widzisz rezultaty swojej pracy;
  • budujesz partnerstwo ze sobą.

Kurs to 30 ćwiczeń wysyłanych co drugi dzień na maila. W każdym z nich znajdziesz krótkie ćwiczenie, medytację i teorię.

Kurs zaczyna się od prostych ćwiczeń by powoli otwierać Cię na ćwiczenia, które dadzą Ci głębsze wglądy w siebie.

Program kursu:

  1. Przekonania – skąd się biorą, jak działają i dlaczego jest ważne, by je sobie uświadomić.
  2. Pretensje – innych do Ciebie, Twoje do innych i Twoje do siebie – jak działają i w jaki sposób niszczą partnerstwo.
  3. Jak zamienić oczekiwania w zaspokajanie własnych potrzeb emocjonalnych.
  4. Emocje – jak nauczyć się ich języka, dzięki czemu zaprzyjaźnić się z nimi.
  5. Uświadomienie sobie schowanej głębiej w podświadomości przyczyny  braku partnerstwa. W momencie, kiedy ją sobie uświadamiasz ona przestaje działać i otwierasz się na prawdziwe partnerstwo – albo znajdujesz partnera jeśli jesteś singlem, albo to, które masz transformuje w prawdziwe partnerstwo.

Koszt kursu – 450 zł .

Jeśli potrzebujesz sprawdzić, czy ta forma kursu Ci odpowiada napisz do mnie. Istnieje opcja uzyskania dwóch pierwszych ćwiczeń gratis.

Jeśli jesteś zainteresowany kursem, masz dodatkowe pytania, chcesz się zapisać napisz do mnie:

agnieszka.janczewska@swiadome-zycie.com

 Bycie razem

 bliskość, partnerstwo, miłość, samotnośćBycie razem

Lubię angielskie słowo togetherness, można się pobawić w słowotwórstwo i wtedy po polsku brzmiałoby to razemność. 

Bycie blisko z drugim człowiekiem bez obrażania się, pretensji, oczekiwań, wymagań oraz bycie blisko z drugim człowiekiem, kiedy doświadcza trudnych chwil – bez chęci wyciągania go z tego – nie jest łatwe.

A z czego to wynika?

Wynika z braku zrozumienia siebie, z braku samoświadomości.

Obecnie ludzie w większości nie potrafią rozmawiać ze sobą, bo siebie wzajemnie nie słuchają. Każdy chce coś powiedzieć, chce zabłysnąć lub przyciągnąć uwagę, generalnie woli mówić i słuchać (oczywiście jest to trend, nie mówię, że wszyscy tak mają).

Nie umie słuchać, bo przestał rozmawiać ze sobą.

To czego uczy świadome życie to uczy rozmawiać z samym sobą, dzięki temu uświadamiasz sobie w pełni swoje człowieczeństwo.

Uświadamiasz sobie siebie nie tylko w radości, ale i w smutku, nie tylko w sile, ale i w bezradności, nie tylko w bliskości, ale i w odrzuceniu, nie tylko w sukcesie, ale i w porażce.

Większość ludzi boi się odrzucenia przez innych, nie rozumiejąc, że to oni siebie odrzucają. Nie wiedzą, że kiedy poznają i zaakceptują siebie we wszystkich aspektach i na wszystkich biegunach, przestają bać się odrzucenia przez innych. A wtedy otwierają się na pełną bliskość i razemność.

Co zrobić, kiedy nic nie można zrobić?

świadomość, strach, lęk, miłośćCo zrobić, kiedy nic nie można zrobić?

To, co się dzieje teraz na Ziemi pokazuje w jakim miejscu świadomości są ludzie. 

A w jakim są?

W takim, który pokazuje, że w zdecydowanej większości nie akceptują podstawowych ziemskich praw takich, jak choroba i śmierć.

A dlaczego ich nie akceptują?

Bo nie akceptują uczuć, które za nimi stoją.

Ten piękny czas, który teraz mamy na Ziemi można wykorzystać jako moment by uświadomić sobie swój stosunek do choroby i śmierci, lub swój stosunek do zniewolenia i sytuacji, kiedy coś/ktoś jest od nas silniejszy. 

Uświadomić sobie czyli poczuć, czym to jest dla Ciebie. Poczuć w sobie uczucie bezradności, że teraz nic nie można zrobić, poczuć uczucie bezsilności, że nie masz w sobie takiej mocy, by to zmienić, poczuć uczucie zniewolenia, że teraz nie masz wyborów, których chciałbyś dokonać.

To jest teraz wybór każdego z nas, czy pójdziesz do prawdy i 

  • dasz sobie prawo poczuć wszystkie te uczucia, od których na co dzień uciekasz. 
  • dasz sobie prawo poczuć ból z nimi związany i otworzyć się na to, że można ten ból akceptować.

A kiedy go akceptujesz zapraszasz miłość i od tego dnia sytuacje, kiedy nic nie możesz zrobić przestają Cię straszyć, nawet jeśli oznacza to chorobę lub śmierć Twoją czy Twoich bliskich. 

Drugim wyborem jest pójście za działaniem, iluzjami rozumu takimi jak: nadzieja, pretensje, agresja, rezygnacja, poczucie bezsensu, stres, frustracja, bagatelizowanie sytuacji. Ten wybór nic Ci nie daje, zabiera tylko Twój czas i energię.

To ważny czas dla każdego z nas, ale co z nim zrobisz zależy wyłącznie od Ciebie.

Poczucie krzywdy czy wolność, co wybierasz?

miłość, wolność, krzywdaPoczucie krzywdy czy wolność, co wybierasz?

Prawdziwa wolność opiera się na miłości. Jedynej, prawdziwej, tej która kocha takie jakie jest – ZAWSZE. Czyli prawdziwa miłość nie oceni ŻADNEGO wyboru. Dlatego jeśli naprawdę kochasz siebie, to nigdy nie ocenisz drugiego człowieka w jego wyborze.

W tym momencie mogą się pojawić myśli typu: usprawiedliwianie innych lub krzywda.

Poczucie krzywdy jest iluzją rozumu. Co to znaczy?

Miłość kocha takie jakie jest, więc jeśli jesteś w miłości nie masz poczucia krzywdy i nie widzisz siebie jako osoby, która krzywdzi, bo AKCEPTUJESZ KAŻDE DOŚWIADCZENIE NA ZIEMI.

Ale jak?

Pokażę to na prostym przykładzie.

Mężczyzna jest w związku, ale widzi, że to mu przestało pasować, postanawia odejść i wtedy dowiaduje się, że jego partnerka jest w ciąży. Ona boi się zostać sama z dzieckiem i zaczyna wywierać presję na niego. W ten sposób próbuje ograniczyć jego wolność, bo żyje w iluzji krzywdy. Np. jak zostanę sama z dzieckiem to sobie nie poradzę i to jest straszne.

Miłość podejdzie do tematu zupełnie inaczej. Miłość powie jak mnie teraz zostawiasz czuję się bezradna i odrzucona, ale MOŻESZ odejść, bo jesteś wolnym człowiekiem (i prawdziwa miłość naprawdę to akceptuje a nie usprawiedliwia). Miłość poprzez swoją moc daje wtedy tej kobiecie akceptację własnej bezradności i odrzucenia, a wtedy te uczucia zamieniają się w siłę i bliskość ze sobą. A jeśli czujesz bliskość ze sobą i siłę inaczej postrzegasz rzeczywistość, nie zapadasz się w poczuciu krzywdy, nie masz pretensji tylko jesteś w swoim tu i teraz w uczuciu spokoju.

A jeśli ta kobieta nadal chce partnerstwa to wtedy spotka mężczyznę, który pokocha ją i dziecko.

A wywieranie presji na ojcu dziecka najprawdopodobniej skończyłoby się pretensjami, kłótniami, życiem obok siebie tylko dlatego, że oboje wierzyli, że zostawienie kobiety w ciąży jest krzywdzeniem jej. 

Miłość zawsze przynosi najkorzystniejsze rozwiązania dla każdej osoby zaangażowanej w sytuację. Poczucie krzywdy jest smyczą, która zniewala każdą osobę, która w nią wierzy.

Więc jak chcesz wybierać?

Okulary podświadomości.

miłość, uczucia, podświadomość, depresjaOkulary podświadomości.

Każdy człowiek na Ziemi ma świadomość i podświadomość. Pewne rzeczy, sytuacje, ludzi widzi na faktach, inne nie. I każdy tak ma, bo każdy człowiek podlega ziemskim prawom.

Jak działają okulary podświadomości?

Mogą mieć szare szkła

Wtedy taka osoba widzi rzeczywistość w szarych barwach:

  • to bez sensu
  • na co mi to
  • i znowu muszę to robić
  • nie widzi kolorów tylko szarość i “brud”

Mogą mieć bardzo ciemne szkła. 

Wtedy taka osoba widzi rzeczywistość w czarnych barwach

  • wszystko jest beznadziejne
  • ludzie to wilki, które chcą mnie zjeść
  • wyląduję pod mostem
  • taka osoba widzi wycinek rzeczywistości i widzi go jedynie w czarnych barwach, to są stany depresyjne lub poddepresyjne.

Mogą też być różowe szkła.

Wtedy taka osoba też nie widzi faktów, tylko zniekształca je poprzez pozytywne myślenie

  • lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu
  • nie chce mi się jechać, ale przecież jadę do Paryża
  • w każdym człowieku jest dobro, on nie chciał tak zrobić
  • nakręcenie i sztuczny entuzjazm

Mogą też być szkła przezroczyste, ale mieć małe kropki.

Wtedy taka osoba widzi fakty, ale nie chce przyjąć do wiadomości, że nie zawsze. Będzie upierać się przy faktach nie pozwalając sobie na subiektywny stosunek do nich, czyli na emocje i uczucia

  • chcieć to móc
  • nie można się nad sobą użalać
  • na pewne rzeczy nie ma się wpływu.

Oczywiście mogą też być okulary progresywne, które zmieniają zabarwienie w zależności od sytuacji.

Skąd się biorą okulary? Programy z podświadomości zniekształcają rzeczywistość. Wynika to z chęci ucieczki przed rzeczywistością, przed faktami, które nas bolą.

Największą iluzją rozumu jest przekonanie, że uczucia typu bezradność, odrzucenie czy brak wartości są nie do wytrzymania. Jeśli w to wierzysz i nie idziesz za prawdą, wtedy rozum podaje Ci okulary. 

Można w nich przeżyć całe życie i wierzyć, że taka jest rzeczywistość. Naprawdę można.

Ale możesz też pójść za prawdą i zacząć doświadczać rzeczywistości w akceptacji i wtedy bezradność zamienia się w siłę, odrzucenie w bliskość, a brak wartości w wartość. Okulary blokują Cię na wszystkie uczucia, siłę, wolność, bliskość i wartość też. Czy na pewno tego chcesz?